Potrzebowałam otulacza do fotelika

Niedługo na świat miało przyjść moje pierwsze dziecko. Od dłuższego czasu przygotowywałam się do tego wydarzenia. Chociaż do porodu pozostało jeszcze kilka miesięcy, już teraz przygotowywałam wyprawkę i kupowałam wszystkie rzeczy, które z pewnością przydadzą mi się przy małym dziecku. Niezbędny był dla mnie oczywiście fotelik samochodowy oraz wszelkie akcesoria do niego.

Poszukiwania zimowego otulacza do fotelika samochodowego

otulacz do fotelika zimowyOd mojej sąsiadki dowiedziałam się, że przydatnym rozwiązaniem będzie otulacz do fotelika zimowy. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie trzeba codziennie pamiętać o zabieraniu do samochodu kocyka. Otulacz można bowiem przypiąć do fotelika, dzięki czemu nie zwija się i nie zsuwa z siedzenia, nawet jeśli dziecko się z niego „rozkopie”. Większość otulaczy jest uniwersalna i pasuje do większości fotelików samochodowych, zarówno tych z pasami trzema punktowymi, jak i pięciopunktowymi. Kupując fotelik do auta, automatycznie zadbałam też o otulacz. Udało mi się w tym sklepie dostać wysokojakościowe otulacze z kapturkiem. Były one dostępne w wielu różnych wzorach i wariantach kolorystycznych, a ich cena była naprawdę niska, atrakcyjna. Po porodzie przekonałam się, że to było bardzo wygodne i praktyczne rozwiązanie. Przede wszystkim dlatego, że otulacz był wykonany z solidnego, hipoalergicznego materiału.

Świetnie sprawdzał się nawet w przypadku noworodków i dzieci z wrażliwą, atopową skórą. Był on wykonane z miękkiego, bawełnianego materiału i posiadał silikonowe wypełnienie, które przepuszczało powietrze. Dzięki temu otulacz bardzo dobrze się sprawdzał od wczesnej jesieni do późnej wiosny. Korzystam z niego od dłuższego czasu i jak do tej pory nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Ten zakup był dla mnie bardzo udany.