Piec z ozdobnymi drzwiczkami

Był u mojej babci taki stary, żeliwny piec. Był wielki, przeogromny. Oczywiście ja wtedy byłam znacznie mniejsza, pewnie dlatego wydawał mi się taki potężny. Na piecu były różne postaci, figurki, trochę ludzie, trochę zwierzęta i jakiś ornament roślinny. Dziadek wymyślał niestworzone historie o tych wszystkich stworzeniach, a ja i moje rodzeństwo słuchaliśmy zachwyceni.

Od popielnika do wspomnień

drzwiczki popielnikowe ze zdobieniamiWszyscy chyba znają tę starą piosenkę, „Na Wojtusia z popielnika…” Od niej właśnie dziadek zaczynał swoje opowieści. Teraz, kiedy jestem już dorosła, bajki nie są mi potrzebne, ale zawsze chciałam mieć taki piec – nawet jeśli miałby tylko stać w pokoju jako mebel. Chciałam móc spojrzeć na takie – lub podobne – drzwiczki popielnikowe ze zdobieniami i wyobrazić sobie dziadków, jak siedzą razem z nami. Na razie nie udało mi się znaleźć takiego pieca w całości, ale widziałam różne żeliwne elementy. Być może będę próbowała coś z nich skompletować? W końcu najważniejsze są i tak zdobienia. Te które najbardziej mi się podobają to wzory geometryczne, albo kwiaty. Bywają też ażurowe drzwiczki, przez które widać żarzące się niedopałki. I wtedy iskiereczki rzeczywiście mrugają z popielnika. Ale najbardziej chciałabym znaleźć takie drzwiczki z ornamentem i postaciami, które dyskutują ze sobą, może się kłócą, albo może wyznają sobie miłość. W każdym razie drzwiczki z historią.

Ale gdyby udało się znaleźć cały piec i gdyby mieć dom, w którym można by go podłączyć, a nie mieszkanie w bloku – och, to by dopiero było cudownie. Wtedy mogłabym sobie pozwolić na prawdziwy żeliwny piec z paleniskiem i z popielnikiem. Ze ściankami i drzwiczkami, na których ozdoby wołałyby mnie do zabawy. Może kiedyś mi się to uda? Nie należy rezygnować z marzeń tyko dlatego, że są trudno osiągalne.