Jak montażownice do samochodów ciężarowych zwiększyły dochody

Od wielu lat prowadziłem warsztat samochodowy i wyspecjalizowałem się w naprawie aut ciężarowych. Jednak coś powodowało, że zamiast klientów przybywać to było ich coraz mniej. Sprawę wzięła w swoje ręce, moja 24 letnia wnuczka.

Jak wnuczka wpadła na pomysł z montażownicą

montażownice ciężaroweJustynka, często psiesiadywała w warsztacie. Lubiła przyglądać się mojej pracy i rozmawiać z oczekującymi klientami. Kończyła właśnie studia i zastanawiała się nad tematem pracy magisterskiej. Zauważyła, że w warsztacie jest coraz mniej pracy. Pracownicy, coraz częściej przesiadywali, zamiast naprawiać samochody. Postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce. Zaczęła rozmawiać z klientami, odwiedzać inne warsztaty aby, w końcu przyjść do mnie i ogłosić wynik badania. Dziadku musisz kupić dwie montażownice ciężarowe – zakomunikowała stanowczo. Obroty firmy spadły o połowę, także nie miałem ochoty na inwestycje. Wnuczka ponownie zakomunikowała, że bierze to na siebie i po prostu muszę to natychmiast kupić. Po wielu formalnościach, zakupiłem dwa urządzenia do demontażu i montażu opon, w samochodach ciężarowych. Były to najdroższe z możliwych, urządzenia dostępne na rynku. No cóż, wnuczki należy słuchać. Efekt inwestycji dało się odczuć już po pierwszym miesiącu. Nie tylko przybyło klientów, ale również musieliśmy rozbudować i powiększyć warsztat. Koszt całej inwestycji zwrócił się po siedmiu miesiącach. Zakup maszyn okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak to określiła Justynka, problemem był brak kompleksowości usług warsztatowych.

Wnuczka obroniła swoją pracę magisterską z oceną bardzo dobrą a temat pracy, był oczywiście związany z zarządzaniem nowoczesnym warsztatem samochodowym. Teraz firma ma swoje oddziały w większych miastach a dyrektorem zarządzającym jest kobieta i pewnie domyślacie się kim jest.