Zakup tuszy do biura

I stało się – po długich poszukiwaniach udało mi się zdobyć pracę. A tak właściwie to staż… Czeka mnie 8 godzin w biurze, z pewnością będę pracownikiem na posyłki, do parzenia kawy itd. Oczywiście już pierwszego dnia okazało się, że moje przewidywania bardzo dobrze się sprawdziły.

Dla firmy kupiłam tonery do drukarek

tonery do drukarek LexmarkSkończyły się tusze w drukarkach i sekretarka nie mogła wydrukować naprawdę ważnych dokumentów, które szef potrzebuje „na już”. Stwierdzono więc, że to mnie należy wysłać do sklepu po zakup nowych tonerów kompatybilnych z drukarką Lexmark. Nie byłam zachwycona tym zadaniem – środek zimy, mróz szczypie po policzkach, a ja mam szukać jakichś tonerów! No ale, nie miałam nic do gadania. Na szczęście najbliższy sklep z akcesoriami do komputerów był tylko 10 minut pieszo od mojego miejsca pracy, więc zrobiłam sobie żwawy spacerek. W środku czekał na mnie przemiły sprzedawca, który wyglądał na znudzonego – chyba o 10 rano nie miał jeszcze zbyt wielu klientów. Ucieszył się więc, gdy usłyszał, że potrzebne mi są tonery do drukarek Lexmark. Zapytał jednak, o jaki konkretnie model drukarki mi chodzi – oczywiście tego nie wiedziałam. Nie sprawdziłam. Na szczęście sprzedawca był przygotowany na takie sytuacje, dlatego zaproponował mi tonery-zamienniki, które bardzo dobrze współpracują z kilkoma najnowszymi modelami drukarek Lexmarka. Szansa, że trafię we właściwy model, była więc naprawdę duża! Zakupiłam proponowane tonery i wyruszyłam z powrotem do firmy.

Bardzo obawiałam się tego, czy dokonałam właściwego zakupu, ale sprzedawca zapowiedział, że w razie co mogę jeszcze tego samego dnia przyjść i zwrócić tonery lub wymienić je na inne.Wręczyłam więc zakupione tusze sekretarce – ta skinęła tylko głową: widocznie poznawała te tonery, gdyż zawsze je kupowali. Od razu zamontowała je w drukarce – wszystko działało jak należy. Uff.