Polska moda na polskie winnice

Z czym nam się kojarzą winnice? Na pewno ze słoneczną Italią, bezchmurną Francją, polami obsianymi winogronem. Z wąsatym Hiszpanem, który ucina sobie mała drzemkę w cieniu winorośli. Myśl o winnicach przywodzi spokój i ciszę, beztroską pracę w radosnej atmosferze.

Polskich winnic coraz więcej

polskie winniceCzy Polska może się kojarzyć z winem, i z winnicami? Jeszcze niedawno wydawało mnie się to olbrzymią abstrakcją, nie pasowało kompletnie do wizji w mojej głowie. A jednak, pozory mylą. Polska nie jest pionierem na rynku światowym ale w zaskakującym tempie pnie się ku górze. Coraz więcej ludzi decyduje się na uprawę winorośli i  produkcję wina. Nasuwa się jednak pytanie czy nasz klimat jest odpowiedni? Jak widać nic nie stoi na przeszkodzie, z roku na rok, powstaje coraz więcej plantacji a polskie winnice rosną w siłę na rynku Europejskim. Może więc warto czasami wybrać Polskie wino i wspomóc narodową markę, smak może nas pozytywnie zaskoczyć. Jedna z największych i najstarszych winnic znajduje się w Mierzęcinie, oferuje nam wysoko cenione trunki z winorośli szlachetnej i odmian hybrydowych z najdorodniejszych owoców. Inne plantacje znajdują się w miejscowości Zabór, Miękinia, Jasło czy Daromin. Nie sposób by wymienić wszystkie uprawy, jednak można znaleźć wspólny mianownik, najwięcej winnic znajduję się na wschodzie i południu Polski. Wbrew pozorom Polska ma swoje tradycje w wyrobie wina, a pierwsze wzmianki pochodzą już z XII wieku. z okolic Płocka i Włocławka. Zdecydowanie każda marka ma swój niepowtarzalny smak i aromat, Polskie wina stają się modne i nie tylko w naszym kraju.

Trzeba odejść ode istniejących stereotypów, winnice to już nie tylko gorąca Hiszpania a jak się okazuje, również zmienna w pogodzie Polska. Pomimo zróżnicowanego klimatu, winorośl nie ma u nas źle, a wręcz chętnie pnie się ku górze. Nie ma więc co się dziwić, że Polacy zaczęli na poważnie produkować wina, w końcu na alkoholu to my się znamy jak mało kto.