Kosmetyka moim kierunkiem

Zawsze drażniły mnie pytania mojej rodziny o moje plany na przyszłość. Wszyscy ciekawili się, co chcę robić i czym się zajmować. Sugerowali mi różne zajęcia, pracę kucharza, adwokata i tak dalej. Sama nie wiedziałam co chcę robić, bo nic z tych wszystkich zawodów mnie nie interesowało. Moją pasją był wizaż i pielęgnacja twarzy.

Sprawdzam swoje siły na kosmetyce

Kosmetyka ŁódźGdy przyszedł czas na decyzję, stwierdziłam, że połączę przyjemne z pożytecznym. Stwierdziłam, że kosmetyka Łódź będzie dla mnie idealna. Po co mam robić coś, co w ogóle nie sprawia mi przyjemności. Jako kosmetyczka, również mogłabym się rozwijać i zdobywać dodatkowe umiejętności. Zapisałam się więc do policealnej szkoły. Na początek nie było łatwo i byłam trochę zdziwiona, że tyle nauki jest. Trzeba było zgłębić teorię, dowiedzieć się, jak są rozmieszczone poszczególne mięśnie twarzy i tak dalej. Później dopiero przyszedł czas na praktykę i dopiero mogłam rozwinąć skrzydła. Mieliśmy zabiegi na twarz, zabiegi na stopy, dekolt. Uczyliśmy się też, jak wykonywać paznokcie hybrydowe i żelowe. Wszystko co mnie interesowało, więc byłam jak najbardziej zadowolona. Nie mogłam się doczekać, aż dojdziemy do makijażu. Makijaż dzielił się na wieczorowy i dzienny. W tym wieczorowym, można było popuścić wodzę fantazji i trochę poszaleć. Na początek ćwiczyłyśmy na sobie w parach, z koleżankami ze szkoły. Po jakimś czasie, każda musiała odbyć praktyki w jakimś salonie. Ja wybrałam ten, do którego sama uczęszczałam regularnie.

Wszystko czego się uczyłam, było dla mnie bardzo praktyczne. Chłonęłam wiedzę jak gąbka, bo byłam zainteresowana zabiegami i wszystkim, co związane z kosmetyką. Odnalazłam moje powołanie. Czułam się w swoim żywiole. Wiedziałam, że dokonałam dobrego wyboru w związku z tym kierunkiem.